W tym poście postaram się napisać trochę więcej o pięciu siostrach Bronisława, które wcześniej poznaliśmy w poście rodzinnym. Poniższe zdjęcie przedstawia wszystkie siostry Kubasik. Od lewej: Maria, Stefania, Marta, Zocha i Pelagia.

Siostry Kubasik
Siostry Kubasik
 



Zanim opowiem o dziejach sióstr Bronisława, chciałbym po krótce zarysować sytuację Polski na przełomie wieków XIX i XX. W 1795r., po trzecim rozbiorze pomiędzy trzema europejskimi mocarstwami: Prusami, Rosją i Austrią, Polska zniknęła z mapy Europy na 123 lata. W tym czasie na podzielonych terenach odbywały się liczne migracje ludności polskiej, żydowskiej i niemieckiej, co przyczyniło się do kulturowej różnorodności. Mimo, że Polska oficjalnie przestała istnieć, polski duch i naród pozostały silne. Cesarstwo Niemieckie przyjęło politykę zwalczania polskiej kultury na nowych zagarniętych terytoriach, likwidując polskie szkoły, urzędy, administrację itd. Na początku XX w. działania te nasiliły się i na terenie byłej Wielkopolski zakazano nauczania religii w języku polskim we wszystkich szkołach. Wywołało to gwałtowne protesty ludności, z których jednym z bardziej znanych był Strajk Dzieci Wrzesińskich w 1901.

Podobny strajk miał również miejsce w Gnieźnie w 1906. Według potwierdzonych źródeł Zofia Kubasik jak i Stefania Kubasik brały udział w tym wydarzeniu. Strajki szkolne, które wówczas miały miejsce na terenie Wielkopolski były próbą sprzeciwu przeciwko nauce religii w języku niemieckim.

W 95. rocznicę strajku Katolickiej Publicznej Szkoły z 1906r. w prasie pojawił się artykuł opisujący te wydarzenia z perspektywy naocznego świadka – Zofii Kubasik:

Pewnego dnia po wakacjach letnich w 1906 r. uczniowie, wchodząc do klas, ujrzeli na swoich ławkach nowe podręczniki do religii. Było to Pismo Święte i katechizm. Kiedy dzwonek ogłosił rozpoczęcie lekcji, wszedł nauczyciel i powitał dzieci pozdrowieniem ‘Gelobt sie Jesus Christus’. Dzieci odpowiedziały w języku polskim ‘Na wieki wieków. Amen’. Nauczyciel Niemiec, nic nie wyjaśniając, rozpoczął modlitwę po niemiecku, a dzieci mówiły za nim po polsku. Wtedy nauczyciel przerwał modlitwę i wyszedł, dzieci w międzyczasie złożyły wszystkie podręczniki na katedrę. Po skończonej lekcji wszedł nauczyciel do klasy, zobaczył to i nadal zachowując spokój opuścił ją. Na następnej lekcji dzieci siedziały same, gdyż wszyscy nauczyciele odbywali naradę w kancelarii“.

W tym samym artykule jest również informacja o uczennicy Stefanii Kubasik, która była wśród grupy dzieci strajkujących do samego końca trwania strajku. Za co spotkała ją kara batów wymierzona przez nauczyciela.

Strajkujące dzieci poddawane były licznym karą cielesnym, zatrzymywano je na długie godziny po zakończeniu lekcji a niekiedy nawet głodzono. Represje jakim były poddawane dzieci jak i ich rodzice sprawiały że z każdym miesiącem trwania strajku liczba strajkujących dzieci zmniejszała się aż w końcu w Kwietniu 1907 roku strajk upadł zupełnie.

Kolejne zdjęcie przedstawia trzy siostry Bronisława. Od lewej: Maria, Marta i Zofia.

Three sisters of Bronislaus
Three sisters of Bronislaus
 



Informacje potwierdzające czynny udział sióstr Bronisława w strajku szkolnym w obronie języka polskiego, świadczą jednoznacznie o tym że rodzina Kubasików była silnie związana ze swoim polskim pochodzeniem i czynnie sprzeciwiała się pruskiemu zaborcy. Z dużym prawdopodobieństwem możemy przypuszczać że również i Maria Kubasik mogła być uczestniczką strajku szkolnego z roku 1906, lecz do tej pory nie znalazły się dowody, które mogłyby to potwierdzić.


Nie wiem czy to fakt uczestnictwa w strajku szkolnym w roku 1906 i walka o możliwość nauki religii w języku polskim tak wpłynęły na Zofię ale cale jej życie związane było ze szkolnictwem. Najpierw jako nauczycielka a potem jako dyrektorka Szkoły Podstawowej Nr. 1 (Gimnazjum Nr. 1) mieszczącej się w Gnieźnie przy ulicy Św. Jana.

Poniższe zdjęcie przedstawia Zofię Kubasik. Na odwrocie widoczny jest podpis: “Na pamiątkę siostra Twoja Zocha”.

Zofia Kubasik
Zofia Kubasik
 
Pozdrowienia Zochy Kubasik
Pozdrowienia Zochy Kubasik
 



Początkowo Zofia mieszkała wraz z Marią oraz rodzicami Walentym i Walentyną w dużym 6 – pokojowym mieszkaniu przy ulicy 3-go Maja skąd później przeprowadzili się do mniejszego 4 – pokojowego mieszkania przy ulicy Chociszewskiego 20. Maria podobnie jak jej starsza siostra Zofia pozostała starą panna. Wśród rodziny znana była z szycia, co zresztą bardzo ładnie jej wychodziło.

Marta Kubasik była utalentowana plastycznie, choć z zawodu była księgową to w rodzinie znana była z malowania obrazów. W 1920 opuściła rodzinne Gniezno i przeprowadziła się do Poznania gdzie z pewnymi przerwami mieszkała do roku 1931. Przez jakiś czas była księgową w Zakładzie Produkcji Porcelany w Chodzieży. Marta chorowała na astmę co przyczyniło się do opuszczenia przez nią Gniezna skąd przeprowadziła się do Jeleniej Góry gdzie czuła się bardzo dobrze. Poniżej przedstawiony jest jeden z obrazów eden z obrazów namalowanych przez Martę, siostrę malarkę. Obraz ten namalowany został prawdopodobnie w okresie międzywojenny i przedstawia on kwitnącą jabłoń.

Marta Kubasik
Marta Kubasik
 



Więcej informacji na temat sióstr można znaleźć w poście:

Skomentuj

Heads up! You are attempting to upload an invalid image. If saved, this image will not display with your comment.